PRZEMYŚLENIA



Nie wiem na czym to polega, że zawsze takie gorsze chwilę mojego życia dają mi tak wielkiego kopa. Mam wtedy taką wielką ochotę tu pisać hmm.. może się żalić. Ale wiem, że to co wtedy piszę porusza ludzi. Mogłabym mieć więcej takich gorszych momentów bo wiem, że mnie to uskrzydla podbudowuje, jest mi przykro ale wiem, że właśnie wtedy walczę, że uświadamiam sobie że jestem silna, a przede wszystkim jest mnie więcej tutaj. A myślę, że dla blog jest tego warty, bo lubię pisać, lecz niekiedy po prostu nie wiem co, ponieważ nie chce powtarzać tego co jest wszędzie indziej.  Dostaje wtedy taką dodatkową adrenalinę, mam siłę, mam wiarę w siebie, mogę przenosić góry, czuję, że jestem silną kobietą. Tzn jestem nią na co dzień, ale nie zawsze w siebie wierze, bo jak można być kimś, kiedy obok jakiś dupek rozprasza twoje myśli. Chociaż często zastanawiam się, że to może ze mną jest coś nie tak, że to może ja nie radzę sobie z facetami... Ale jak na razie mam to centralnie w dupie. Wolę, żyć własnym, życiem i być sama. Ogólnie to i tak mnie to przerasta kiedy dziewczyny w moim wieku (20lat) mają już męża i dziecko. A ja ? Sorry, ale nie wyobrażam sobie, ze miałabym już chodzić z wózeczkiem po wsi, lub siedzieć całymi dniami w domu gotując obiadki i pilnując dzieci. Myślę, że to jeszcze nie ten moment, że kiedy ktoś miał ograniczoną wolność tj. nic nie mógł bo rodzice zawsze byli na nie, a ty byłaś małą dziewczynką która sie cholernie bała, to uważam, że teraz jest jeszcze ten moment kiedy możesz korzystać z życia. Kiedy możesz osiągać cele i się spełniać. Wiadomo każdy ma inne podejście do świata, ludzi i codzienności, każdy pragnie czego innego. A ja mam jeszcze marzenia do spełnienia i świat do zdobycia.

To tylko takie moje przemyślenia, a to co sie dzieje w okół mnie w jakiś sposób uświadamia mi, że mam racje. Że jak mam wiązać się z byle kim to lepiej nie wiązać się wcale, że słowa niektórych ludzi są gówno warte. Że prawie każdy kłamie i nie można już nikomu ufać, bo każdy robi ci w koło dupy. Niestety, do tego doprowadziliśmy ten nasz kiedyś piękny świat!

*post o kosmetykach już się pisze! 

Komentarze

  1. Myślę że każdy sam decyduje kiedy jest dla niego odpowiedni moment na związanie się z drugą osobą. Ważne jest to aby w ten sposób nie ograniczyć się tak jak ty to opisujesz. Związek małżeński czy dzieci powinny dopełniać nasze życie, dodawać mu koloru :)
    Pozdrawiam cieplutko
    just-do-one-step.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Coraz ciężej jest spotkać ludzi godnych zaufania :)
    http://gingerheadlife.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ładnie to napisałaś :)

    Zapraszam do mnie. Będzie mi bardzo miło, jeżeli zostawisz po sobie ślad w postaci obserwacji oraz komentarza. ☺ normalbutdidnot.blogspot.com (click)

    OdpowiedzUsuń
  4. W życiu nie chodzi o to w jakim wieku z kim się zwiążemy a raczej czy ta osoba bedzie tą którą kochamy i jesteśmy pewni że to ta właściwa osoba - inni to robią w wieku 20 lat inni mając 40 - ważne jest by być pewnym i nie popełnić życiowego błędu.
    Myślę, że facet nie ogranicza nas do spełniania celów, osiągnięć jeśli trafimy na właściwego. Ten właściwy będzie wyrozumiały, wspierał nas w realizacji celów i pomagał nam to realizować. Ja na obecną chwile myślę, że trafiłam na dobry typ ponieważ mój partner jest tak samo ambitny jak ja, ma swoje plany, marzenia oraz cele i obydwoje siebie w tym wszystkim wspieramy i to jest cudowne :) Oczywiście - ja już jak wiekszość panienek nie wyobrażam sobie slubnego kobiercu czy 5-rga dzieci ale skoro na razie jest dobrze to nic tylko sie cieszyć prawda? :D
    Ogólnie z zakochiwaniem sie, zauroczeniem jest dziwnie - postępujemy niemądrze, nasz rozsądek się wyłącza i wszystkie inne sprawy mamy gdzieś - bo liczy sie ON. Jak to napisał w swojej książce którą czytam Paul Hauck "jak kochać i być kochanym" - jest to swego rodzaju zaburzenie na tle miłości przypominający formę psychozy maniakalno-depresyjnej która sprowadza nas często do niemądrych zachowań, postępowania irracjonalnego. Dlatego zawsze warto mieć włączony rozsądek niż samo serce w relacjach :D

    OdpowiedzUsuń
  5. great!


    INTERNATIONAL 100$ GIVEAWAY! check out: YOUNG BLOG

    OdpowiedzUsuń
  6. Każdy sam dobrze wie, czego chce w życiu, w jakim czasie i na co jest gotowy i na co nie. Dla mnie np 20 lat to jeszcze czas na szaleństwa :D

    http://live-telepathically.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Też tak mam, że te gorsze momenty skłaniają mnie do refleksji i dochodzę do wniosku, że nie może tak dłużej być, nie mogę pogrążać się w negatywach, muszę wszystkim pokazać, a przede wszystkim sobie, że mogę tę sytuację zmienić. Wtedy pojawia się mega determinacja i wszystko przychodzi z taką łatwością, a zapał mnie nie opuszcza. :) Takie dołki są czasem potrzebne, żeby się nie rozleniwić, nie osiąść na laurach, tylko żeby cały czas ulepszać i ulepszać, pracować nad lepszym jutrem dla siebie :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty